piątek

Kto jest Twoim pobratymcą?


Od lat, człowiek podpatruje zwierzęta i zdobytą wiedzę wykorzystuje w swoim życiu do rozwoju.

Przyzwyczajeni już jesteśmy poniekąd do tego, że nauki biologiczne, w tym te, które zajmują się
zmysłami oraz budową fizjologiczną zwierząt stanowią niewyczerpane źródło fascynujących informacji. Np. mechanika ptasiego lotu, prócz skomplikowanej fizjologii ruchu, to zespół ciekawych zagadnień z dziedziny aerodynamiki zastosowanych w aerodynamice maszyn latających, samochodów ...

Dziś (na bieżni :-) ) oglądałam program naukowy kanału Discovery Science i moją uwagę zwróciło zachowanie, zwierząt żyjących w oceanach, którą koniecznie trzeba wykorzystywać w naszym codziennym życiu. Grupy zwierząt POTRZEBUJĄ słyszeć, niesione przez fale dźwiękowe, odgłosy swoich pobratymców. ("Pobratymiec" - człowiek pozostający w przyjaźni z Tobą,
również ideowy pobratymca)
Natomiast człowiek, jako intruz na oceanach, zakłóca zwierzętom morskim możliwość ich porozumiewanie się i współpracy. Co się okazuje? Zwierzęta wydają się znać strukturę słupa wody i znajdują te warstwy, które pozwalają im na porozumiewanie się i współpracę.
Niesamowite.

Jak to się ma do naszego życia? Do doświadczeń ludzi?

Nasunęło mi to niewiarygodnie zaskakujące porównanie. Ok 18 lat temu, pierwszy raz przedstawione zostały mi pewne statystyki, które niedawno usłyszałam ponownie i to w niezmienionych liczbach. Dotyczyły statusu majątkowego ludzi, którzy przeszli sobie na spokojną emeryturę. Otóż okazuje się, że fakty są takie, iż z osób w wieku 75 lat:
36% nie żyje
53% potrzebuje wsparcia finansowego osób bliskich
6% jeszcze pracuje
4% jest osób zamożnych i bogatych
1% ludzi finansowo niezależnych (tzn takich,
dla których zarówno pieniądze jak i czas, nie stanowią
żadnego problemu)

Pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy, to gdzie ja jestem? Tzn. na drodze dokąd? Do którego z tych miejsc? Zaraz, zaraz, te statystyki to zwyczajne fakty. Dokąd ja zmierzam? Gdzie, w której grupie chciałabym być? Chyba każdy rozsądny człowiek, odpowie, że w grupie tych pięciu najniżej położonych procent.

Tak?

I wiesz, jakie drugie pytanie przyszło mi do głowy? W którym miejscu są moi rodzice? W którym miejscu są, lub dokąd zmierzają moi znajomi?
Lub jeszcze inaczej:
W których grupach mam najwięcej znajomych i przyjaciół? Z kim najczęściej się spotykam?

I najważniejsze, od kogo najlepiej mogę się nauczyć, jak trafić do tych najfajniejszych 5% ?

Moi znajomi, bliscy, przyjaciele, rodzina, którzy są w tych pozostałych 95%, nie mogą
nauczyć mnie, jak dobrze "wylądować", ponieważ gdyby to wiedzieli, byliby tam na samym
dole tych statystyk. Ale nie są, a więc nie wiedzą, jak to zrobić. Tutaj nie ma co się gniewać, bo to są poważne sprawy, tylko trzeba stwierdzić, że w tym obszarze są jak "intruzi", którzy zakłócają nam odbiór tych informacji, które mogłyby zaprowadzić nas do tych 5%.
W strumieniu informacyjnym, jaki nas otacza, trzeba znaleźć ten obszar, taką częstotliwość, która pomoże nam zmierzać w dobrym dla nas kierunku. Kto w tym momencie, w tym obszarze działań jest lub powinien być moim pobratymcą?

Jakie są Twoje przemyślenia na ten temat?
Znalazłeś/łaś swój sposób na dotarcie do
miejsca, w którym znajduje się tych 5% ludzi?
Zabierz głos w dyskusji: zapraszam do komentarzy.
.

2 komentarze:

  1. Fascynujący i jednocześnie bardzo smutny jest fakt, iż to jakimi ludźmi się otaczamy ma ogromny wpływ na naszą przyszłość. Często przebywamy w towarzystwie wesołków choć nie wnoszą oni nic do naszego życia. Podobnie gdy przebywamy w grupie żałosnych współpracowników, którzy również nic w naszym życiu nie zmieniają. Kim się otaczać, z kim przebywać? To trudne, ale wykonalne. Jest możliwość sztucznego wytworzenia takiego środowiska - o ile nie ma innej możliwości. Ale ilu z nas będzie chciało zadać sobie ten trud. Ze statystyki wynika, że tylko 5%. I to już jest niestety smutne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Istnieją dziś możliwości wyboru środowiska, w którym się jest. Nie żyjemy w dobie "maszyny parowej" i oblicze stylu życia oraz biznesu nabrało innego wymiaru. Żyjemy w wolnym kraju, w którym mamy swobodny dostęp do odpowiednich książek oraz środowisk. To jest możliwe aby być tym kim się chce, a dziś jeszcze łatwiejsze.

    OdpowiedzUsuń