piątek

"... czasami, całe nasze życie określa jeden szalony czyn..."

Czy masz takie doświadczenie, że zrobiłaś coś, co wydawało Ci się szalone?
I co później, w związku z tym się wydarzyło? Czasami może to być "tylko" zmiana fryzury - obcięcie włosów ...
Jedną z takich rzeczy w moim życiu, było rozpoczęcie stosowania się do zasad "przyciągania", po obejrzeniu filmu "The Secret". Czy znasz ten film? Musisz go zobaczyć koniecznie. Po filmie przeczytałam książkę, a raczej
zapoznałam się z nią - co oznacza, że mam ją przeczytaną kilkakrotnie. Czasami słyszę opinie ludzi, że autorzy filmu i książek na temat zjawiska "przyciągania" do siebie pozytywnych zjawisk za pomocą odpowiednich myśli, piszą te książki tylko dla swojego zysku ... I to właśnie był moment szaleństwa z mojej strony. Zaczęłam stosować się do tych zasad. Zysk, w zamian za pomoc, która okazuje się być nieoceniona, która zmienia życie, poprawia je, czyni szczęśliwszym ...? Dlaczego nie? Usłyszałam niedawno zdanie ekonomisty: "...bez dążenia do zysku wszystko by się 'zwijało', a ma dążyć do rozwoju ..." Zysk - czyjś, Twój - to nic złego. Wszystkie piękne rzeczy na tym świecie: piękne samochody, ekskluzywne hotele, eleganckie, drogie, dobrej jakości ubrania ... zostały stworzone dla nas, dla każdego z nas ... W zamian za dobrą usługę lub produkt trzeba innych wynagradzać, i my również zostaniemy wynagrodzeni. Ale o tym, jak nauczyłam się i nadal uczę rozwijać finansowo ... napiszę innym razem. To jednak ma wiele wspólnego z tzw efektem "przyciągania", którego zaczęłam się uczyć. To, na co chciałabym, żebyś zwróciła uwagę, to to, że jestem kolejną osobą, która sprawdziła i może na podstawie swoich doświadczeń powiedzieć: prawo przyciągania działa i są zasady, które wystarczy poznać i poznawać, a życie stanie się fajniejsze.
:-)
*

niedziela

Odśwież siebie i wzmocnij.

Wprowadzanie do swojego życia kolejnych, coraz to nowszych nawyków, jest odświeżające dla umysłu i ciała, oraz ogromnie wzmacniające. Jeżeli nie czujesz nawet, że potrzebujesz czegoś nowego, wymyśl sobie nowy nawyk, którego będziesz się uczyć. Ja np. zaczęłam zmuszać się wstawać codziennie wcześniej (i kłaść się wcześniej, wieczorem) i zaczynać dzień od krótkiego spaceru. Uczenie się nowego nawyku oznacza zmuszanie się do niego, bo chodzi o to, żeby wykonywać coś czego wcześniej absolutnie nie robiłaś, no i każdego dnia. (To nie musi też być coś strasznie trudnego). Po dwóch miesiącach, miałam karnet rodzinny do fitness klubu i jestem tam prawie codziennie - chętnie pędzę tam prawie w podskokach :-))))). Oczywiście wcześniej absolutnie tego, niestety, nie robiłam.
W książce Joe'go Vitale "Klucz do sekretu" pierwszy raz przeczytałam o tzw. "antyzamiarach", które rządzą naszą podświadomością. Pomyślałam sobie, "kurczę, to nie może tak być, trzeba coś z tym zrobić". To połączyło mi się, w mojej głowie z wiedzą od Jim'a Rohna i tak zrobiłam pierwsze postępy w zdobywaniu nowych nawyków. To odświeża człowieka i nadaje nowy, lepszy początek.
A jakie są Twoje doświadczenia?
*

czwartek

Jest początek roku, idealny moment, na rozpoczęcie realizacji tego co chcemy .

Podobno każdy człowiek może osiągnąć wszystko co zechce, jeżeli chce tego wystarczająco mocno. Świetnie, jest początek roku, idealny moment, na rozpoczęcie realizacji tego co chcemy. Pierwszego stycznia nowego roku większość ludzi podejmuje określone postanowienia, np: "będę codziennie chodzić na siłownię", "Zacznę zdrowo się odżywiać", "Rzucę palenie", ... itp. Jestem przekonana, że Ty też coś sobie przyrzekłaś. Na pewno Twoje intencje były najlepsze. Naprawdę chciałaś zacząć chodzić na tę siłownię, jednak już trzeciego stycznia zapomniałaś, gdzie znajduje się Twój fitness klub. :-)
Co się stało?
Jeżeli chcemy iść do przodu i coś osiągnąć, wystarczy rozpoznać dlaczego tak się dzieje.
Jak myślisz, co jest "nie tak"?
*

poniedziałek

Witaj,

mam na imię Anna, mam (jeszcze, ale już niedługo :-)) 38 lat. Mam rodzinę - męża, dwójkę dzieci. Zatytułowałam bloga słowami "jestem wellness" nie dlatego, że jestem "od urodzenia" super trenerem fitness. Jestem matką, żoną, o wykształceniu nie związanym ze sportem, ani fitnessem. Moje szkoły to ekonomiczna, muzyczna, pedagogiczna. A moje hobby, to historyczne tańce dworskie i ... ostatnio, od pewnego już czasu - wellness. Ponieważ "wellness" ulepsza moje życie.
Odczuwając radość i zadowolenie, chciałabym zwyczajnie podzielić się z Tobą moimi doświadczeniami i rezultatami, jakie osiągam, dzięki pewnym zmianom, jakie postanowiłam realizować.

Wierzę, że dzięki moim doświadczeniom, będziesz mogła pomóc sobie dokonać też pewnych zmian - zmian, które potrzebujesz, bo zrobią Twoje życie szczęśliwszym.

Tak, szczęśliwszym - łatwiejszym, przyjemniejszym, weselszym, w którym będzie więcej sukcesów, powodów do radości i świetnego samopoczucia.

Wierzę, że tak będzie, ponieważ wszytko o czym napiszę, będzie oparte na faktach, na moich doświadczeniach, za którymi przyszły rezultaty.

Zacznijmy od ustalenia - wspólnego ustalenia z Tobą - co to znaczy "wellness", czym jest "wellness"?

Według American Heritage Dictionary, słowo wellness, oznacza "Stan dobrego zdrowia fizycznego i psychicznego, utrzymywany poprzez właściwą dietę, ćwiczenia i inne prawidłowe nawyki." To jest definicja książkowa. Ale co to oznacza w życiu? Co daje nam bycie wellness? Jedno z praktycznych określeń terminu wellness, jakie kiedyś usłyszałam, to: "chodzi o to, aby czuć się lepiej i wyglądać lepiej". Ooo, to jest dużo bliższe mi i wielu kobietom - "wyglądać lepiej" - super. Tak, chciałabym wyglądać lepiej, a za tym przyjdzie i lepsze samopoczucie - prawda?

Ale znam jeszcze ciekawsze tłumaczenie słowa wellness, przeczytaj uważnie: "w Wellness chodzi o to, by budząc się codziennie rano mieć wystarczająco czasu, energii i możliwości, aby żyć tak, jak chcesz." Wow, suuuper! "...żyć tak jak chcesz" - czy to nie piękne słowa? Czy to może być rzeczywiste? Albo: "budząc się codziennie rano mieć dużo czasu" - na co? Żyć tak jak chcesz, mieć dużo czasu, energii, możliwości?
Aaaale byłoby suuuuuper!
Jak tego dokonać?
Czy ja jestem wellness? Czy żyję w stylu wellness? Czy Ty jesteś wellness? Czy żyjesz w stylu wellness? A chciałabyś? Chciałabyś budzić się codziennie rano i mieć dużo czasu i żyć tak jak chcesz?
Ustalmy na początku, co to oznacza dla mnie, co to oznacza dla Ciebie?
Napisz mi, co to znaczy, dla Ciebie - żyć tak jak chcesz?
Czyli jak? Czego pragniesz? O czym marzysz? A o czym marzyłabyś, jeśli wiedziałabyś, że na pewno się uda?
Napisz to. Samo napisanie tego, zredagowanie zdania na ten temat, pomaga nam przybliżyć się do tego. Zobaczysz sama - napisz to koniecznie.
Napisz też odważnie, co chciałabyś zrobić, ale zawsze bałaś się spróbować.
Śmiało, pisz tutaj publicznie, możesz przecież anonimowo, ale wyrzuć to z siebie :-)
Czekam na Twoją wypowiedź :-)
Pozdrawiam, Anna.
.