Czy masz takie doświadczenie, że zrobiłaś coś, co wydawało Ci się szalone?
I co później, w związku z tym się wydarzyło? Czasami może to być "tylko" zmiana fryzury - obcięcie włosów ...
Jedną z takich rzeczy w moim życiu, było rozpoczęcie stosowania się do zasad "przyciągania", po obejrzeniu filmu "The Secret". Czy znasz ten film? Musisz go zobaczyć koniecznie. Po filmie przeczytałam książkę, a raczej zapoznałam się z nią - co oznacza, że mam ją przeczytaną kilkakrotnie. Czasami słyszę opinie ludzi, że autorzy filmu i książek na temat zjawiska "przyciągania" do siebie pozytywnych zjawisk za pomocą odpowiednich myśli, piszą te książki tylko dla swojego zysku ... I to właśnie był moment szaleństwa z mojej strony. Zaczęłam stosować się do tych zasad. Zysk, w zamian za pomoc, która okazuje się być nieoceniona, która zmienia życie, poprawia je, czyni szczęśliwszym ...? Dlaczego nie? Usłyszałam niedawno zdanie ekonomisty: "...bez dążenia do zysku wszystko by się 'zwijało', a ma dążyć do rozwoju ..." Zysk - czyjś, Twój - to nic złego. Wszystkie piękne rzeczy na tym świecie: piękne samochody, ekskluzywne hotele, eleganckie, drogie, dobrej jakości ubrania ... zostały stworzone dla nas, dla każdego z nas ... W zamian za dobrą usługę lub produkt trzeba innych wynagradzać, i my również zostaniemy wynagrodzeni. Ale o tym, jak nauczyłam się i nadal uczę rozwijać finansowo ... napiszę innym razem. To jednak ma wiele wspólnego z tzw efektem "przyciągania", którego zaczęłam się uczyć. To, na co chciałabym, żebyś zwróciła uwagę, to to, że jestem kolejną osobą, która sprawdziła i może na podstawie swoich doświadczeń powiedzieć: prawo przyciągania działa i są zasady, które wystarczy poznać i poznawać, a życie stanie się fajniejsze.
:-)
*
I co później, w związku z tym się wydarzyło? Czasami może to być "tylko" zmiana fryzury - obcięcie włosów ...
Jedną z takich rzeczy w moim życiu, było rozpoczęcie stosowania się do zasad "przyciągania", po obejrzeniu filmu "The Secret". Czy znasz ten film? Musisz go zobaczyć koniecznie. Po filmie przeczytałam książkę, a raczej zapoznałam się z nią - co oznacza, że mam ją przeczytaną kilkakrotnie. Czasami słyszę opinie ludzi, że autorzy filmu i książek na temat zjawiska "przyciągania" do siebie pozytywnych zjawisk za pomocą odpowiednich myśli, piszą te książki tylko dla swojego zysku ... I to właśnie był moment szaleństwa z mojej strony. Zaczęłam stosować się do tych zasad. Zysk, w zamian za pomoc, która okazuje się być nieoceniona, która zmienia życie, poprawia je, czyni szczęśliwszym ...? Dlaczego nie? Usłyszałam niedawno zdanie ekonomisty: "...bez dążenia do zysku wszystko by się 'zwijało', a ma dążyć do rozwoju ..." Zysk - czyjś, Twój - to nic złego. Wszystkie piękne rzeczy na tym świecie: piękne samochody, ekskluzywne hotele, eleganckie, drogie, dobrej jakości ubrania ... zostały stworzone dla nas, dla każdego z nas ... W zamian za dobrą usługę lub produkt trzeba innych wynagradzać, i my również zostaniemy wynagrodzeni. Ale o tym, jak nauczyłam się i nadal uczę rozwijać finansowo ... napiszę innym razem. To jednak ma wiele wspólnego z tzw efektem "przyciągania", którego zaczęłam się uczyć. To, na co chciałabym, żebyś zwróciła uwagę, to to, że jestem kolejną osobą, która sprawdziła i może na podstawie swoich doświadczeń powiedzieć: prawo przyciągania działa i są zasady, które wystarczy poznać i poznawać, a życie stanie się fajniejsze.
:-)
*